Boga z nami nie ma. Nigdy nie było , a jeśli był tośmy go zabili .
Wiara to opium dla mas , żeby se małe ludziki myślały że ktoś ich z tego gówna wyciągnie za uszy , wskaże cel w życiu ,zapewnił byt itd.. Wierzysz w Boga ? To niech on zapłaci za Ciebie podatki ...
Zabiliśmy tego faceta z krzyża dwa razy , pierwszy raz wtedy na Golgocie o ile coś takiego w ogóle miało miejsce , a drugi raz wtedy gdy , porzuciliśmy tępą wiarę że wszystko co jest jest dziełem Boga. Dziś to my ludzie decydujemy kiedy będzie ostatni dzień naszej planety nie Bóg ani nie anioły, my sami mamy środki żeby sprowadzić armagedon w każdej chwili , nauka może wrócić wzrok ślepemu , pozwolić głuchemu słuchać ,a kalece chodzić ... I sto pielgrzymek nie pomoże tam gdzie wystarczy jeden neurochirurg. Nie ma Boga - za to ja , człowiek , jestem .
Myśmy Boga wymyślili , i my możemy o nim zapomnieć , choć nie nie możemy, bo Bóg ta wyższa siła , niewidzialna ,niemierzalna , wszechmocna siła to aksjomat naszej psychiki zakorzeniony od dziecka przez kler i różne inne "instytucje" , którym zależy na naszym otępieniu ...
poniedziałek, 23 marca 2009
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz